Cztery koncerty waltorniowe i Rondo wpisała w twórczość Wolfganga Amadeusza Mozarta historyczna tradycja i praktyka wykonawcza. Współczesne badania naukowe wskazują na wiele wątpliwości w tym względzie a najwięcej kontrowersji wzbudza pierwszy koncert na róg będący najprawdopodobniej ostatnią kompozycją Mistrza na ten instrument.

Pierwszy koncert na róg KV 412 jest z kilku powodów prawdziwą zagadką. W niektórych publikacjach naukowych jeszcze z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia podaje się, iż rękopisy koncertów KV 412/514 oraz 417 zaginęły bez śladu w Berlinie po roku 1850. Jest to jednak prawda niepełna, gdyż niezbyt powszechnie znanym jest fakt, iż rękopisy owe znajdują się obecnie w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie. Przed drugą wojną światową były częścią unikatowej kolekcji zbiorów specjalnych najwybitniejszych kompozytorów europejskich zebranych w słynnej Pruskiej Bibliotece Państwowej (Preußische Staatsbliothek) w Berlinie. Nasilające się naloty alianckie na stolicę III Rzeszy zmusiły Niemców już w roku 1943 do przeniesienia znacznej części zbiorów na tereny położone na wschód od Odry. W ten sposób rękopisy obu koncertów waltorniowych znalazły się w Krzeszowie na Dolnym Śląsku, skąd po odnalezieniu przez Polaków zostały przewiezione do Krakowa. Oficjalnie znajdują się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej od roku 1945. Zbiory Pruskiej Biblioteki Państwowej są od wielu lat tematem burzliwej polemiki na temat roszczeń państwa niemieckiego w sprawie odzyskania unikatowej kolekcji. Przeciw temu stoi pogląd polskiej racji stanu, mówiący o zadośćuczynieniu stratom, jakie powstały w wyniku działań nazistowskiego okupanta w słowiańskim dorobku kulturowym. Szeroko pisze o tym zagadnieniu wybitny polski bibliograf Włodzimierz Kalicki na łamach Gazety Wyborczej z dnia 12 października 2001 roku w swoim artykule "Czy oddamy bibliotekę Pruską?".
Manuskrypt Koncertu D-dur
Najwięcej wątpliwości budzą: autentyczność autorstwa samego Mozarta oraz data powstania dzieła. Katalog Köchla zestawia obok siebie dwa różne oznaczenia dla koncertu D-dur: 412 oraz 514. Z całą pewnością utwór znany dziś jako pierwszy koncert na róg Mozarta łączy w sobie części dwu różnych kompozycji. Allegro było pierwszą częścią koncertu KV 412, którego trzecia część - Rondo zawiera oprócz całej partii solowej jedynie czterdzieści taktów akompaniamentu orkiestry. Obok tego dzieła istnieje również Rondo KV 514, które jest dziś przez specjalistów uznawane jako trzecia część zupełnie innego koncertu niż KV 412. Rękopis Ronda KV 514 znajduje się obecnie w Instytucie Teatru, Muzyki i Kinematografii w Sankt Petersburgu. Ponieważ temat główny Ronda z koncertu KV 412 pokrywa się z tym, jaki znajduje się w KV 514, Ludwig Ritter von Köchel skojarzył oba utwory i w ten sposób powstał koncert KV 412/514. W tym znaczeniu to doktor Köchel jest autorem takiej a nie innej, najpopularniejszej formy koncertu D-dur.

Dziwnym jest jednak fakt, iż austriacki wydawca z taką łatwością zestawił rękopisy jednego i drugiego Ronda -  mimo, iż prócz wspomnianego tematu głównego i kilku motywów, reszta materiału nie tylko w zakresie akompaniamentu ale również partii solowej pozostaje w obu utworach w dużej sprzeczności. Kolejnym argumentem potwierdzającym brak przynależności obu utworów są dość znaczące różnice w orkiestracji. Podczas gdy Allegro KV 412 zawiera orkiestrowe partie dwóch fagotów, to w rękopisie KV 514 nie ma o nich nawet wzmianki. Franz Giegling, jeden z głównych edytorów  Neue Mozart Ausgabe, odnosząc się do tego problemu, marginalizuje ową różnicę w orkiestracji tak pisząc: "Pominięcie fagotów w szkicu Ronda KV 412 było spowodowane brakiem odpowiedniej ilości pięciolinii. Jedną z zasad tamtych czasów było granie przez jeden czy nawet dwa fagoty linii basowej, jeśli partytura zawierała co  najmniej dwa głosy obojowe." 1 Wprawdzie ograniczona przestrzeń na papierze nutowym Mozarta jest argumentem nie pozbawionym całkowicie racji, ale w tym konkretnym wypadku wyjaśnienie wydawcy NMA wydaje się absolutnie niczego nie rozstrzygać. Właściwa relacja między obiema kompozycjami pozostawała więc długo dla współczesnych  badaczy tego zagadnienia  prawdziwą niewiadomą i wzbudzała coraz większe kontrowersje odnośnie autorstwa tych dwóch dzieł. 
Süssmayr: Rondo KV 514
Wnikliwe badania naukowe nad rękopisem znajdującym się w Sankt Petersburgu każą z wielkim prawdopodobieństwem przypuszczać, że autorem Ronda KV 514 jest Franz Xaver Süssmayr. Świadczyć o tym może fakt, iż rękopis zawiera liczne błędy, poprawki i przekreślenia, które obce były w tym względzie mozartowskiej doskonałości. Jednym ze zwolenników tej tezy jest Wolfgang Plath - muzykolog, członek zespołu edytorskiego NMA. Po badaniach, jakie przeprowadził na materiale znajdującym się w Rosji sporządził pokaźną listę dominant, zaprzeczających autorstwo Wolfganga Amadeusza, wskazując jednocześnie - jako najbardziej prawdopodobną - osobę Süssmayra.2 Kolejnym interesującym dowodem są porównania dzieł Süssmayra,  jakich dokonał Alan Tyson w roku 1980.3  Materiałem badań były szkice częściowo zachowanego koncertu na klarnet D-dur tego kompozytora, który znajduje się w kolekcji British Library. Podobieństwa w zaznaczaniu poszczególnych znaków muzycznych - w szczególności klamer łączących poszczególne systemy pięciolinii - były nie do podważenia. Nieliczne cechy pisowni charakterystyczne dla samego Mozarta, dające się zauważyć w rękopisach Süssmayra tłumaczy Tyson następująco: "Współpracując z Mozartem, mógł  Süssmayr przejąć z czasem pewne cechy charakteru pisma swojego nauczyciela...”

Badania Tysona przyczyniły się również do częściowego wyjaśnienia wątpliwości związanych z datą powstania koncertu D-dur. Zdecydowana większość publikacji naukowych i wydawnictw nutowych podaje lata 1782/1787, lecz obie daty są błędne. Szeroko rozwija ten temat również Brian Ernest Thompson w swojej pracy dotyczącej historii wczesnych źródeł z jakich korzystali wydawcy dzieł Mozarta. Rok 1782 widnieje wprawdzie na jednej ze stron rękopisu KV 412, lecz Köchel wyraźnie podkreśla, iż jest to data naniesiona innym charakterem pisma niż materiał nutowy. W komentarzu dodaje, iż wspomnianą datę wprowadził prawdopodobnie Johann André - pierwszy wydawca koncertów Mozarta. Jest to o tyle ciekawe, że owo pierwsze wydanie datowane na lata 1801-1802 zawierało w sobie tylko trzy koncerty Es-dur. Czyżby był to dowód na to, że sam André już na początku dziewiętnastego wieku poddawał pod wątpliwość autentyczność koncertu D-dur?4 Tak czy inaczej Köchel musiał uznać hipotetycznie rok 1782 jako jedną z dwu możliwych dat powstania utworu, gdyż pierwotnie sklasyfikował go w swoim katalogu pod numerem 386b. Numer 412 odnosi się odpowiednio do roku 1788 i jest wynikiem jeszcze większej zagadki, pozostawionej przez Mozarta czy też Süssmayra w rękopisie znajdującym się w Sankt Petersburgu. Zawiera on bowiem w prawym górnym rogu strony tytułowej  niczym nie dającą się wytłumaczyć datę 6 kwietnia 797 oraz tekst pieśni - Lamentacji Jeremiasza - pojawiający się na przestrzeni taktów 67-79. Wspomnianą Lamentację wykonuje się w tradycji Kościoła Katolickiego zawsze z okazji święta Wielkiego Piątku, poprzedzającego Zmartwychwstanie Pańskie. Był to więc pierwszy trop, jakim posłużyli się historycy. Słusznie bowiem założono, iż utwór musiał powstać wtedy, gdy Wielki Piątek przypadał na dzień szóstego kwietnia. Początkowo przyjęto, że nie pozbawiony swoistej "inteligencji" Mozart - który zmarł przecież w roku 1791 - mógł wyliczyć kiedy takie zestawienie nastąpi. Po odpowiednim sprawdzeniu dat okazało się jednak, iż jest to trop fałszywy, bo w sześć lat po śmierci kompozytora Wielki Piątek nie przypadał na dzień wspomniany w rękopisie KV 514. Tyson poszedł więc dalej i przebadał papier rękopisów pod względem składu chemicznego. Wyniki jego badań wydają się rozwiewać wszystkie wątpliwości. Po pierwsze: spośród czterech rodzajów papieru użytego do napisania KV 412 aż trzy pochodzą ponad wszelką wątpliwość z lat 1790-1791, po drugie - pierwsza część w całości a Rondo - częściowo,  powstały w tym samym czasie, to jest w okresie ostatnich dziesięciu miesięcy roku 1791. Reasumując koncert D-dur KV 412 powstał w czasie krótko poprzedzającym śmierć kompozytora. Co się zaś tyczy zagadkowej daty szóstego kwietnia siedemset dziewięćdziesiątego siódmego roku Tyson snuje następujące przypuszczenie: "Początkowo sądzono, że rok 797 mógł być błędem czy żartem Mozarta i odnosić się do daty 1787. Później jednak po wnikliwym przeanalizowaniu rękopisu z Rosji stwierdziłem, że drugą cyfrę siedem zaopatrzono w pionową linię skierowaną ku dołowi. W ten sposób siódemka powstała w rękach kopisty - w mojej opinii był to Süssmayr - z niedbałej, względnie stylizowanej dwójki. Prawidłowe odczytanie daty powinno więc brzmieć 6 kwietnia, 792". Konkluzja Tysona jest zatem taka, iż  Süssmayr albo ukończył dzieło zaczęte przez swojego mistrza albo skomponował cały materiał KV 514 dokładnie w dniu wyżej wspomnianym. Jest to o tyle prawdopodobne, iż już wcześniej niektórzy historycy próbowali odczytać datę 797 jako 792. Wszystkie jednak pierwotne  próby takiej interpretacji napotykały stanowczy sprzeciw zwolenników autentyczności ręki Mozarta zwracających uwagę na datę śmierci kompozytora.

Chcąc podsumować ogół wiedzy naukowej na temat "pierwszego" koncertu D-Dur Wolfganga Amadeusza Mozarta należy stwierdzić co następuje:  Mozart jest autorem Allegra z koncertu KV 412 oraz szkicu Ronda, które nie zostało ukończone; obie części powstały z dużą dozą prawdopodobieństwa w roku 1790 względnie 1791. Drugą część współcześnie znanego koncertu D-dur Mozarta stanowi jednak Rondo napisane przez Süssmayra, opierające się na tym samym temacie głównym co szkic Ronda Mozarta.  Süssmayr ukończył utwór w cztery miesiące po śmierci swojego mistrza i data 6 kwietnia 1792 roku winna zostać powszechnie uznana jako ostateczna w kwestii powstania koncertu D-dur. Interesujące, że wydawnictwo Breitkopf & Härtel przygotowało całkiem niedawno nowe opracowanie samego Ronda KV 514,5 natomiast wytwórnia płytowa DECCA wydała w styczniu 2006 roku CD z nagraniami Barry'ego Tuckwella, gdzie prócz czterech powszechnie znanych koncertów, można również usłyszeć nową wersję Ronda KV 514 a także fragment, który pozostał po nie ukończonym koncercie E-dur KV 494a.6 Wydaje się również zasadnym podawanie obu numerów katalogowych jak i nazwiska obu kompozytorów jako obowiązujące. W tym znaczeniu pełna nazwa utworu winna brzmieć: Wolfgang Amadeusz Mozart/Franz Xaver Süssmayr  Koncert na róg i orkiestrę D- dur KV 412/514. Wersja przygotowana przez Petera Damma dla wydawnictwa Breitkopf & Härtel7 w 1988 roku zawiera już takie oznaczenia i ponadto dokończoną przez niemieckiego waltornistę wersję Ronda ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej.

Koncert D-durWydanie Breitkopfa
Szkice Ronda D-dur Mozarta dokończone przez Damma
Jednym z wielu zwolenników takiego rozwiązania całej zagadki jest m. in. Frits de Haen - wybitny holenderski muzykolog, autor wielu naukowych publikacji i kilku książek. De Haen twierdzi, że niezależnie od analiz dokonanych na podstawie  kopii odnalezionych w Rosji, również zwykła ludzka logika każe przypuszczać, iż koncert D-dur  powstał jako ostatni ze wszystkich, jakie Mozart napisał dla Leutgeba8. Pod pojęciem owej logiki rozumieć należałoby powszechną wiedzę na temat niewygórowanych wymagań, jakie stawia ów koncert instrumentaliście.  Oczywistym wnioskiem dla de Haena był fakt, iż z każdym rokiem malejące możliwości wykonawcze Leutgeba nie mogły pozostały niezauważone przez Mozarta. Ten, chcąc dostosować partię solową do aktualnej formy swojego przyjaciela nie tylko zdecydował się na koncert w tonacji D-dur, ale również zawarł cały materiał corno-principale w skali zaledwie nony. Trudno byłoby odmówić logiki takiemu rozumowaniu, choć nie jest to pogląd najzupełniej oczywisty. Jego przeciwnicy słusznie zauważają, że skoro Leutgeb jeszcze w roku 1786 był w stanie zagrać KV 495, to jest mało prawdopodobne, że jego umiejętności  po zaledwie pięciu latach mogły się na tyle obniżyć, aby być decydującym determinantem partii solowej kolejnego dzieła. Hipoteza de Haena wskazuje również rok 1791 jako ostateczną datę powstania KV 412.

Po stronie holenderskiego muzykologa opowiada się również niemiecki waltornista, muzykolog i wydawca - Robert Ostermeyer. Porównuje on całe zagadnienie - w absolutnym zresztą oderwaniu od wszelkich badań czysto naukowych - do jednego z koncertów Rosettiego na dwie waltornie E-dur/F-dur. Przeglądając części rękopisu oraz kopii, dostrzegł wiele poprawek dokonanych przez Rosettiego. Prawie wszystkie z nich miały na celu uproszczenie partii solowych, w szczególności  kilku wyjątkowo trudnych pasaży wymagających sporej biegłości technicznej w najwyższej skali instrumentu. Badania Ostermeyera potwierdziły, że wysoce prawdopodobne jest, iż utwór powstał w okresie, kiedy na służbie u Księcia von Öttingen-Wallerstein pozostawali waltorniści Joseph Nagel i Franz Zwierzina. Kunszt obu panów był powszechnie znany, choć w przypadku tego drugiego - z racji słuszności wieku - należał w momencie powstania dzieła do dawnej przeszłości. Rosetti chcąc, by przed odejściem na zasłużoną emeryturę Zwierzina mógł wraz z Nagelem wykonać nowe dzieło, zmusił niejako sam siebie do usunięcia wielu pierwotnie zamyślonych pasaży.

Ciąg dalszy - TUTAJ

dr hab. Damian Walentek

Artykuł jest częścią pracy doktorskiej
Róg naturalny i współczesny w kontekście
wybranych dzieł literatury na oba instrumenty



1
Franz Giegling ed., Neue Mozart Augabe Ser. 5 Nr. 14 Kassel, Barenreiter, 1987. www.nma.at
2
Wolfgang Plath, Zur Echtheitsfrage bei Mozart, Mozart Jahrbuch 1971, str. 26-27.
3
Alan Tyson, Mozart's Horn Concertos: New Datings and the Identification of Handwriting, w: Mozart Jahrbuch 1987/1988.
4
Brian Ernest Thompson, History of the Early Sources of MozartHorn Concertos K.412/514, K.417, K447 and K.495, w: The Horn Call No 1, 1989.
5
Mozart, Wolfgang Amadeus 1756-1791, Rondo D-dur KV 514 Neufassung des 2. Satzes des Hornkonzertes D-dur KV 412, Hn,Orch 4'30''. www.breitkopf.com
6
Label: Decca (028947570516) Running Time: 1:9:2 Format: CD, 2006 Catalog Lines: The Mozart Collection
7
Mozart, Wolfgang Amadeus 1756-1791, Hornkonzert D-dur KV 412/514 (386b), EB 7432 Ausgabe für Hn[D],Klav  (Damm, P. / Knolle, M.) ISMN: 979-0-004-91175-4. www.breitkopf.com
8
Opinię na temat wyników badań dotyczących koncertu KV 412 przedstawia de Haen w broszurze informacyjnej załączonej do płyty CD, zawierającej wszystkie koncerty Mozarta na róg, wydanej przez Digital Concerto Recordings; www.reocities.com/Vienna/1795/horn1.htm



Podziel się tą informacją, jeśli uważasz że jest ciekawa




Polecamy także:






Translator

Reklama



Reklama